Wywiady telewizyjne

Vilseck: Nie bój się wycofania wojsk amerykańskich

14 października 2020 r

Kiedy matka i córka dzielą tę samą pasję. Manuela i córka Lisa prowadzą wspólne studio tatuażu w Vilseck. Ale przyszłość studia jest wciąż otwarta. Powodem tego jest wycofanie się żołnierzy amerykańskich.

Manuela i Lisa z Vilseck, matka i córka, które razem prowadzą studio tatuażu. Pasja matki przeszła na córkę, podobnie jak talent. Studio ma się dobrze, oba są zajęte od miesięcy. Niemniej jednak przyszłość wspólnego studia wydaje się niepewna. Powód: wycofanie żołnierzy amerykańskich.

Klienci z całego świata:
Manuela tatuuje od około 25 lat, Lisa od prawie pięciu. Manuela przez lata zdobyła światową sławę w dziedzinie tatuaży polinezyjskich. Jej klienci przyjeżdżają do niej do Vilseck z całego świata, aby zrobić sobie tatuaż. Dlatego planowane wycofanie wojsk USA tym razem nie stanowi dla nich większego problemu. Inaczej było przed laty, kiedy wojska wycofały się na wojnę w Iraku. To doprowadziło ją do krawędzi jej zawodowego życia w tamtym czasie.

Zaufaj sobie i swoim umiejętnościom:
Dziś jej córka Lisa zyskała sławę głównie wśród Amerykanów stacjonujących w Niemczech. Wiadomość o planowanym wycofaniu wojsk amerykańskich z Niemiec, co zrozumiałe, nie została przyjęta z entuzjazmem. Mimo początkowego szoku Lisa z optymizmem patrzy w przyszłość.

Według jej własnego oświadczenia, około 90% klientów w USA jest klientami, ale właśnie dlatego jest obecnie zarezerwowana na miesiące. Jest przekonana, że ​​jeśli Amerykanie naprawdę odejdą, to niemieccy klienci, których nie może teraz umówić na spotkanie, wypełnią lukę. Dwie rzeczy też dodają jej pewności siebie. Z jednej strony dlatego, że ma wiarę we własne możliwości, z drugiej dlatego, że ma przy sobie rodzinę.